| UE wychodzi z kryzysu? |
|
|
|
| Czwartek, 13 Sierpnia 2009 12:38 | |
Barack Obama oznajmił ostatnio, że koniec kryzysu jest bliski. Jeśli wskaźniki gospodarcze USA ulegają poprawie, Unia Europejska również powinna odczuć odwilż ekonomiczną. Tymczasem Eurostat odnotował spadek sprzedaży detalicznej w porównaniu do maja br. na poziomie 0,2 proc. w sferze euro i 0,1 proc. w UE27. Z danych Europejskiego Urzędu Statystycznego wynika również, że w ciagu miesiąca produkcja przemysłowa spadła o 0,6 proc. w sferze euro i o 0,2 proc. w UE27. Wahania złotówki USA stanowi ¼ całej światowej gospodarki. Nie ma się co dziwić, że odgrywa znaczącą rolę na skoki wskaźników ekonomicznych w Unii Europejskiej. Informacja o powolnym ale permanentnym wychodzeniu z kryzysu budzi nadzieję na szybkie odrobienie strat gospodarczych, powrót do dynamicznego rozwoju przedsiębiorstw, wzrost popytu i podaży czy nowe inwestycje zagranicznych kontrahentów. W ostatnich dniach odnotowano wzrost kursu złotówki, co byłoby potwierdzeniem na euforię polityków i ekonomistów, którą zaczęło się pomału zarażać społeczeństwo. Wczoraj jednak kurs złotówki spadł w o 1,76 proc. do euro, i o 2,16 proc. do dolara. O domniemanej odwilży gospodarczej nie ma mowy. Plaga dłużników Z raportu Krajowego Rejestru Dłużników, do którego dotarła „Rzeczpospolita" wynika, że już dziewięciu na dziesięciu przedsiębiorców ma kłopoty z egzekwowaniem należności od swoich kontrahentów. Dla sektora MŚP oznacza to niekiedy widmo bankructwa. Nierzetelność kupiecka 3-4 znaczących kontrahentów powoduje niewypłacalność firmy i rośnięcie zadłużeń w stosunku do podmiotów, względem którym ma zobowiązania finansowe. Banki ograniczają kredyty, zamykanie działalności zwiększa stopę bezrobocia. Mimo że Urzędy Pracy oferują ubogą dotację na zakładanie nowych firm, przyszli przedsiębiorcy mogą pesymistycznie patrzyć w przyszłość. Błądzimy po labiryncie, z którego jak widać, ciężko wyjść. PKB Polski spada Odwilży nie odnotowała także europejska produkcja przemysłowa. Eurostat podaje, że w okresie maj-czerwiec br. wzrosła w dziesięciu krajach UE, spadła w siedmiu, a stabilność utrzymała w Niemczech. Największy wzrost odnotowano w Irlandii (+9,3 proc.), Holandii (+2,1 proc.) i Polsce (+1,7 proc.), natomiast spadek w Danii (-2,7 proc.), Włoszech (-1,2 proc.) i Bułgarii (-1,1 proc.) Co prawda z danych Eurostatu wynika, że Polska radzi sobie całkiem nieźle na tle innych krajów UE27, ale Komisja Europejska szacuje spadek polskiego PKB w 2009 r. na poziomie -0,4 proc. (prognozy z maja br.) Dla porównania - w styczniu br. Komisja Europejska przewidywała PKB dla Polski na poziomie +2 proc. Produkcja przemysłowa UE27 spadła o -15,6 proc. Dla pełni obrazu popatrzmy na porównanie w skali roku. W zestawieniu maj 2008 r. - maj 2009 r. produkcja przemysłowa spadła w strefie euro o 17 proc, a w UE27 o 15,6 proc. Wyłączając Irlandię ( +2,6 proc.) największy spadek odnotowano w Estonii (-30,1 proc.), Słowenii (-22,2 proc.) i Włoszech (-21,9 proc.) Najmniejszy spadek w Polsce (-4,3 proc.), Rumunii (-7,8 proc.) oraz Holandii (-9,5 proc.) Sprzedaż na równi pochyłej W sektorze sprzedaży detalicznej nie odnotowano aż tak drastycznych skoków. W skali roku spadła o 2,4 proc. w sferze euro i o 1,7 proc. w UE27. Trzynaście państw odnotowało tendencję zniżkową, natomiast wzrost - Niemcy (+2,7 proc.), Wielka Brytania (+1,8 proc.), Szwecja (+1,2 proc.) i Polska (+0,6 proc.). Największy spadek zaobserwowano na Łotwie (29,1 proc.), na Litwie (-19,9 proc.) i w Rumunii (-17,8 proc.) W porównaniu do maja br. siedem państw zanotowało wzrost, a dziesięć spadek sprzedaży. Największy wzrost zaobserwowano w Słowenii (+1,7 proc.), a spadek w Niemczech (-1,8 proc.) Z perspektywy danych gospodarczo-ekonomicznych kryzys jeszcze przez jakiś czas będzie zmorą społeczności. Odwilż, nawet jeśli tylko chwilowa, działa jak katharsis - oczyszcza i pozwala zebrać siłę do następnej ofensywy. Magdalena Lis Źródła:
|
















