Sobota, 19 Maja 2012
Nie kupuj pan cegły PDF Drukuj Email
Środa, 07 Grudnia 2011 09:48

cega-nie kupujPrzeważnie szara. Prostokątna. Najczęściej używana w budownictwie. Cegła - jak się okazuje - niezwykła być może. Cegła może też mieć e-wersję i przeobrażać się pro forma.

Sama cegła nie wystarczy

Każdy z nas jest czyimś klientem. Chcemy być traktowani z szacunkiem. Zakup powinien rozwiązać nasz problem lub zaspokajać konkretną potrzebę. Chcemy być traktowani po ludzku, a nie przez pryzmat praw rynkowych, popytu, podaży i inflacji.

Niestety najczęściej ten postulat nie jest spełniany lub wręcz przeinaczany. Kiedy wchodzimy do sklepu z ekskluzywną odzieżą przeważnie jesteśmy rzetelnie obsługiwani. Sprzedawca z uśmiechem na ustach podchodzi, by zapytać, w czym może nam pomóc. O ile na siłę nie próbuje nam czegoś zasugerować, wychodzimy ze sklepu z poczuciem zadowolenia i być może nowym nabytkiem.

Inny przykład. Potrzebujemy nagrać dużą liczbę egzemplarzy płytek CD/DVD. Najpierw poszukujemy atrakcyjnej oferty w Internecie lub prosimy znajomych, by polecili sprawdzoną firmę. Już na tym etapie mamy próbkę jakości obsługi klienta. Niektóre z naszych zapytań przepadną w wirtualnym eterze. Inne znajdą oddźwięk, ale z mało atrakcyjną ofertą. W końcu znajdujemy odpowiednią firmę. Składamy zamówienie i czekamy na jego realizację.

Jeżeli zlecenie zostało wykonane terminowo i rzetelnie, jesteśmy usatysfakcjonowani. Uśmiech znika z twarzy, gdy okazuje się, że można to było zrobić taniej, inną metodą lub otrzymaliśmy niezadowalającą jakość. Najczęściej mamy wówczas pretensje do firmy. I słusznie, bo przecież nie można być ekspertem we wszystkich dziedzinach. My być może znamy się na grafice, dziennikarstwie, pracach remontowo-budowlanych czy bankowości. Absolutnie nie musimy być wtajemniczeni w alchemię nagrywania płyt CD, a pojęcia takie jak proof, tłoczenie, CMYK, czy ampla mówią nam tyle, co nic.

Jak się wtedy czujemy? Czy nie tak, jakby ktoś sprzedał nam cegłę, gdy potrzebujemy jeszcze tynku i szpachelki?

Wyobraźmy sobie z kolei, że konsultant tej samej firmy jeszcze przed złożeniem zamówienia, zapytał o rodzaj materiałów, który chcemy nagrać na płycie, wyjaśnił różnicę między kopiowaniem i tłoczeniem oraz zaproponował rozwiązanie dostosowane do naszych potrzeb. Ponadto po realizacji zamówienia zainteresował się, czy kurier dostarczył wszystkie płytki i zapytał, czy jesteśmy zadowoleni. Przy następnej okazji zapewne również skorzystalibyśmy z usług tej firmy i polecali je znajomym.

Potencjał polskiego Internetu

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2010 r. w Polsce z Internetu korzystało 15,8 mln. osób. Porównując tę liczbę z rokiem 2009, odnotowano wzrost o 2 punkty proc. to jest o ok. 800 tys. nowych Internautów. W sieci jest już 63 proc. polskich gospodarstw domowych. Pozostałe 37 proc. nie korzysta z tego medium, ponieważ nie ma takiej potrzeby lub domownicy deklarują brak określonych umiejętności i zbyt wysokie ceny sprzętu - wynika z badań GUS. Z Internetu korzystamy przede wszystkim w domu (94 proc.) lub w pracy (21 proc.) Mniej popularne są takie miejsca jak szkoła/uczelnia (6 proc.), miejsce zamieszkania znajomych (4 proc.) czy kafejka internetowa (mniej niż 1 proc.)

Powszechność sięgania po zasoby sieci różnicuje się również w zależności od wieku i wykształcenia. Zdecydowana większość użytkowników zamyka się w przedziale wiekowym 15 - 24 lata (26 proc.) i 25 - 34 lata (25 proc.) Dominują osoby z wyższym wykształceniem (88 proc. jest online) oraz średnim (64 proc.).

Zestawiając wyniki badań z ostatnich 5 lat zauważalne są stałe tendencje, które pomału - ale systematycznie - rosną w siłę. Internet przede wszystkim stanowi świetne źródło informacji z różnych dziedzin, co znacznie przyspiesza pracę. Dziś nie trzeba spędzać godzin w bibliotece, by znaleźć potrzebne dane. Powstanie specjalistycznych vortali, które starają się skupić wokół siebie Internautów, zaowocowało dostępnością wartościowej treści. W dodatku za darmo!

Wydawać by się mogło, że Internet zrewolucjonizował handel i sprzedaż. Powstanie platform e-commerce pozwoliło na prowadzenie sklepów internetowych nie tylko dużym graczom, ale też jednoosobowym firmom. Dzisiaj zakupy przez Internet to standard. Dzięki płatnościom online można wdrażać coraz bardziej zaskakujące pomysły. Nawet jeżeli nie dysponujemy wystarczającymi środkami, o dofinansowanie można się starać w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka  lub wśród Aniołów Biznesu. Rentowny start up to szansa na dobre i wygodne życie, ale tylko wtedy, gdy wpisuje się w potrzeby klientów lub rozwiązuje konkretny problem.

7 sposobów na pewną klęskę

Niby oczywistość, ale jeśli przyjrzymy się polskim e-biznesom, często trudna do wdrożenia. Piotr Majewski - jeden z najlepszych specjalistów i analityków w zakresie e-biznesu na polskim rynku - wskazał 7 sposobów na pewną klęskę:

1.       stwórz kolejny portal ogólnotematyczny. Wielu ludzi żyje w przekonaniu, że wystarczy mieć jakiekolwiek medium, by od razu przyciągnąć reklamodawców i zarabiać 120 PLN za 1000 odsłon. Jak wytłumaczyć zatem, że w Polsce nadal rządzi trzech gigantów: Onet, WP i Interia?

2. zbuduj portal finansowy lub medyczny. Skoro jest ich już tak dużo i utrzymują się na rynku, kolejny również odniesie sukces;

3. rozpocznij swój e-biznes za pieniądze venture capital. Duże inwestycje przecież muszą się zwrócić z nawiązką.

4. bądź anonimowy! Każdy klient lubi trafiać na automatyczną sekretarkę firmy.

5. do opisu każdego produktu dodaj JEDNO (nie więcej) zdjęcie 100x100 pixeli. Na jego podstawie, zapewne klient zapłaci 700 PLN za np. kurtkę.

6. zwlekaj z odpowiadaniem na korespondencję.

7. na stronie używaj potocznego języka. W końcu sprzedawca to najlepszy kumpel klienta!

To tylko niektóre błędy popełniane przez osoby początkujące w e-biznesie. Do tego można doliczyć niezbyt udane przecieranie szlaków na portalach społecznościowych i właściwie możemy zamykać działalność, której jeszcze nie rozkręciliśmy. Co prawda lepiej nieprofesjonalnie zacząć niż perfekcyjnie zwlekać, ale jednak warto mieć opracowany szkielet działań, by już na początku nie podciąć sobie skrzydeł. Na błędach nie tracą tylko przedsiębiorcy, ale też ich klienci.

E-cegła pro forma

Ostatni rok należał do social mediów czyli wszelkich platform społecznościowych jak Facebook, Nk.pl, YouTube. Tworzymy profile dla rozrywki, by być w kontakcie z przyjaciółmi czy dyskutować, a sprytni marketingowcy szukają sposobu jak wykorzystać usługę, z której systematycznie korzystają tysiące Internautów. Według PBI jest o co powalczyć. Do korzystania z co najmniej jednej platformy społecznościowej przyznaje się prawie 99 proc. użytkowników polskiej sieci. Social media to świetny sposób na komunikację, ale nie we wszystkich przypadkach się sprawdza.

Nie wystarczy utworzyć fanpage'a na Facebooku i co jakiś czas opublikować na „tablicy" informacji dotyczącej działalności firmy. Być może zainteresują one jej pracowników, partnerów czy przyjaciół, ale potencjalny klient, który zewsząd jest bombardowany różnymi komunikatami, nawet nie zwróci na nie uwagi. W końcu czas to pieniądz i nikt nie chce go marnować na bezużyteczne treści.

W erze globalnej wioski to klient ocenia przydatność danego produktu. W 2005 r. Joël de Rosnay pisał o „rewolcie pronetariuszy", która polega na czynnym uczestnictwie Internautów w tworzeniu treści. Dzięki blogom, forom dyskusyjnym, portalom społecznościowym użytkownicy sieci mogą wyrażać opinie i wpływać na odbiór danego produktu czy firmy.

Strategiczna orientacja na klienta stała się ponoć kanonem polskiego biznesu. W sieci dużo łatwiej nawiązać kontakt z odbiorcą, poznać jego potrzeby i zdobyć zaufanie. Z raportu Interaktywnie.com wynika jednak, że ponad 60 proc. Internautów jest poirytowana bannerami, bilbordami, automatycznie wyskakującymi filmikami. Aby ograniczyć bombardowanie niepożądaną treścią, użytkownicy sieci instalują programy blokujące. I gdzie tutaj dialog z klientem? Próba poznania jego potrzeb? Wygląda to raczej jak usilne przekazanie komunikatu „Kup Pan cegłę! Kup cokolwiek, byle by ode mnie, a co Pan później z tym zrobisz, to już Pana sprawa!"

Załóżmy, że planujesz krótki kilkudniowy wyjazd w okresie ferii zimowych? Interesują Cię oferty w konkretnym przedziale cenowym, najlepiej promocyjne, w górach. Przeważnie, aby znaleźć najlepszą ofertę, trzeba przejrzeć różne strony internetowe. Ten proces ułatwi szczegółowa wyszukiwarka, która Cię poprowadzi przez kilka pytań, by wybrać najlepsze rozwiązanie. Dodatkowo zaproponuje produkty, które mogą Ci się przydać podczas wyjazdu. Komplementarnych odpowiedzi udzieli konsultant za pośrednictwem chata. Każdą z ofert wykupujesz z minimum 15 proc. zniżką i płacisz przez Internet. Później wystarczy potwierdzić rezerwację, spakować się i wyruszyć na wymarzony odpoczynek.

Nikt nic Ci nie narzuca i nie próbuje sprzedać w sposób nachalny. Masz pełną swobodę wyboru. W ciągu 30 dni możesz zrezygnować bez podania powodu, a na Twoje konto zostaną zwrócone pieniądze bez pobrania prowizji. Czy taka oferta spełniałaby Twoje wymagania?

Idee, które powstają ze zwykłego zrozumienia ludzkich potrzeb warto polecać i rekomendować. Dzięki temu wpływamy na zanikanie e-cegieł pro forma i popieramy ludzkie podejście do klienta. Traktujmy innych tak, jak chcielibyśmy, aby nas traktowano, a cegły zostawmy budowniczym.

Magdalena Lis

 
Czytaj

Umowa międzynarodowa ACTA pojawiła się nagle, jakby znikąd. Rząd oznajmił jej istnienie zaraz przed podpisaniem dokumentu. Dopiero wówczas większa część społeczeństwa dowiedziała
Mimo, iż przetrwały pożary, inwazje insektów i wycinkę, europejskie lasy stają obecnie przed największym wyzwaniem - zmianami klimatycznymi. Zaburzone normy pogodowe mogą intensyfikować
W najbliższej przyszłości plastik może pochodzić z nietypowego źródła - z odpadów z rzeźni. Europejscy naukowcy rozwijają nowe technologie produkcji biodegradowalnych tworzyw sztucznych
Tuńczyk błękitnopłetwy jest tak wysoko ceniony ze względu na walory smakowe, że grozi mu wyginięcie z powodu intensywnego i często nielegalnego połowu. Europejski projekt badawczy
W niektórych krajach używanie komputera prowadzi do więzienia. Iran wydaje na Internautów kary śmierci. Władze Arabii Saudyjskiej nakładają wysokie mandaty za publikacje w sieci treści
Przeważnie szara. Prostokątna. Najczęściej używana w budownictwie. Cegła - jak się okazuje - niezwykła być może. Cegła może też mieć e-wersję i przeobrażać się pro forma.
Zakończenie XIX Światowego Forum Mediów Polonijnych z udziałem Grażyny Anny Sztark - wicemarszałka Senatu RP, odbyło się w Połczynie
© 2012 Portal Aktywnych Europejczyków
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
Design by Mamboteam.com | Powered by Mambobanner.de