Sobota, 19 Maja 2012
Marzenia wbrew woli większości – kilka refleksji nad „Wędrownymi makami. Wspomnieniami burzliwej młodości” Stanisławy Chobian-Chéron PDF Drukuj Email
Czwartek, 01 Października 2009 06:45

Związek Radziecki upadł. Pozostała po nim pamięć historyczna i ludzie, którzy są jej świadectwem. Niewielu odważa się upublicznić wspomnienia. Jeszcze mniejsza część uzewnętrznia na piśmie silne emocje towarzyszące walce o wolność, odmalowuje z dużą rzetelnością pejzaż wewnętrznych przeżyć napiętnowany determinacją, poczuciem tożsamości narodowej i duchową integracją z odległą ojczyzną. Współcześnie wyjeżdżamy z własnej woli, potrzeby lub kaprysu. A gdybyśmy byli zmuszeni opuścić kraj pod przymusem? Gdyby wybór należał nie do nas, ale do sił politycznych lub innych instancji sprawujących władzę?

Urodzić się w okresie wojny, znaczy nie znać początkowo innej rzeczywistości niż teraźniejszość bólu. Urodzić się w okresie międzywojennym to zaskoczenie przyszłości, która nie nadeszła w oczekiwanej postaci. Życie w okresie triumfu ZSRR było próbą własnej tożsamości w konfrontacji z rygorami, które miały z Polaków zrobić tych, którymi nigdy się nie stali. Będąc za granicą, zawsze znajdujemy element, który przypomina nam Polskę. Dla Stanisławy Chobian-Chéron to były maki... wędrowne, jak jej życie, które w dzieciństwie spędziła w Iwiu ( Litwa), podczas studiów w Wilnie, później na zesłaniu w Kazachstanie i Uzbekistanie, aż w końcu znalazła azyl na północy Francji. Czerwone maki pozostały słabością mego życia, moją pasją.(...) Gdy wzrok mój spocznie na jakimkolwiek przedmiocie z motywem ognistego maku, wywołuje on we mnie zawsze pewien sentyment, wzrusza, porywa, zachęca do jego nabycia - wspomina autorska w jednym z rozdziałów książki. Maki symbolizują również siłę i kruchość natury ludzkiej, pewien sprawdzian na wolę walki i wytrzymałość człowieka w najtrudniejszych warunkach. Czy tu, na tym stepie, moje życie będzie więdnąć, dzień po dniu, jak te samotne, bezbronne kwiaty? - pyta autorka. Czas pokazał, że nie.

Wędrowne maki to przede wszystkim opowieść o marzeniach i determinacji w dążeniu do ich realizacji. Autorka od dzieciństwa pragnęła być lekarzem. W jednym z rozdziałów opowiada o małej przychodni podwórkowej, w których leczyła pacjentów - kolegów i koleżanki z Iwia - przy użyciu wszystkiego, co było pod ręką. Niekiedy wymyślne zabiegi medyczne kończyły się przyduszeniem młodocianych pacjentów. Autorka jednak nigdy się nie poddawała. W 1949 r. Stanisława Chobian-Chéron kończyła drugi rok medycyny na Uniwersytecie Wileńskim. W dzień jednego z najtrudniejszych egzaminów otrzymała wiadomość o przymusowej ucieczce matki z Iwia, która później została aresztowana i skazana na 7 lat pozbawienia wolności za kułaczestwo. Jakiż to musiał być ogromny strach i przerażenie, które ogarniały ludzi na samą myśl o pobycie w sowieckim więzieniu czy o zsyłce, że woleli pozostać BEZDOMNI, zrzec się dobrobytu i szukać innych środków do życia w konspiracji, w pełnej trwogi tułaczce... - pisała autorka. Ona również porzuciła Iwie i zamieszkała w niewielkim, wileńskim mieszkaniu pani Sobańskiej. Niedługo po aresztowaniu matki, Stanisława Chobian-Chéron wraz z bratem Jaśkiem zostali zesłani do Kazachstanu do pracy przy zbiorach bawełny. Musiała przerwać studia, o których kontynuację walczyła w wielkim uporem i determinacją. Gdy matka została uwięziona, autorka musiała ukrywać swoją sytuację wśród przyjaciół na uniwersytecie. Wyjście prawdy na jaw groziło wyrzuceniem z uczelni. Mimo wszystko ukończenie medycyny na Uniwersytecie Wileńskim nie było jej dane.

Zasłanie do Kazachstanu wydawało się na początku opatrznością losu. Więźniowie mogli przecież zostać przewiezieni na Syberię i cierpieć katusze w mroźnej tajdze. Autorka od początku walczyła o kontynuację studiów. Mimo nieprzychylności władz, skomplikowanych procedur prawnych, Stanisława Chobian-Chéron nie poddawała się. Wysłała nawet wzruszający list do Stalina, który okazał się jej przepustką do medycyny na uniwersytecie w Taszkiencie (Uzbekistan). Po kilku latach uzyskała dyplom lekarza i rozpoczęła pracę psychiatry. Niewielu się to udało. Autorkę od początku zniechęcali inni zesłańcy, którzy walczyli o kontynuację studiów swoich dzieci. Losy Stanisławy Chobian-Chéron pokazują, ile można zyskać dzięki uporowi i wierze w siebie. Droga do realizacji marzeń zawsze przeplata się z wieloma, niespodziewanymi przeciwnościami. Logiczną konsekwencją uporu jest dobro, natomiast pokonanie problemów może tylko wzmocnić.

Im mniej jesteśmy przyzwyczajeni do bólu, tym jest silniejszy. Każde cierpienie wzmacnia i znieczula zarazem. Na obczyźnie cierpimy mocniej. Nie znamy kultury, obyczajów, tradycji. Zachowujemy się z dystansem po omacku. Ukrywamy część własnego wnętrza, by móc przeżyć. Słuchamy porad przyjaciół, znajomych, krewnych. W tych trudnych chwilach z pomocą przychodzi wiara w tradycyjne wartości. Wewnętrzną siłę autorki wzmacniała wiara w Boga, rodzinę i Polskę. Modlitwa dodawała jej otuchy podczas podróży z Wilna do Iwia, niesprawiedliwego sądu matki, zesłania w Kazachstanie. We wspomnieniach autorka buduje obraz matki, która od zawsze była naszą nieomylną nauczycielką życia, naszą ostoją i filarem w przeciwnościach. Dlatego też Stanisława Chobian-Chéron walczyła przez cały czas o jej uwolnienie i złączenie rodziny. Upór znów przyniósł upragniony rezultat. Po latach zamieszkała z matka i bratem w Taszkiencie. Niesamowita wrażliwość autorki, jej przywiązanie do kraju objawia się w kontakcie z literaturą. Podczas nauki w bibliotece w Taszkiencie, Stanisława Chobian-Chéron natrafia przypadkiem na „Lalkę" Bolesława Prusa. Czytając, zupełnie zapomniała o obowiązku nauki. Płacze, wspominała Polskę, ciężkie losy Sybiraków i marzy o upragnionym powrocie do Ojczyzny.

Wspólna Europa jest szansą dla młodych. Swobodny przepływ ludzi, usług i towaru stanowi ogromny potencjał rozwoju horyzontów, kariery zawodowej. Obecna sytuacja jest jednak konsekwencją wytrwałej walki poprzednich pokoleń o wolność. Stanisławie Chobian-Chéron przyszło żyć w czasach trudnych, brutalnych, bezwzględnych. Wędrowne maki. Wspomnienia burzliwej młodości" stanowią nie tylko świadectwo tragicznych przeżyć, ale również opowieść o silnej woli, determinacji i wierze, które w końcu zaprowadziły autorkę do wymarzonego portu.

Magdalena Lis

 

 
Czytaj

Umowa międzynarodowa ACTA pojawiła się nagle, jakby znikąd. Rząd oznajmił jej istnienie zaraz przed podpisaniem dokumentu. Dopiero wówczas większa część społeczeństwa dowiedziała
Mimo, iż przetrwały pożary, inwazje insektów i wycinkę, europejskie lasy stają obecnie przed największym wyzwaniem - zmianami klimatycznymi. Zaburzone normy pogodowe mogą intensyfikować
W najbliższej przyszłości plastik może pochodzić z nietypowego źródła - z odpadów z rzeźni. Europejscy naukowcy rozwijają nowe technologie produkcji biodegradowalnych tworzyw sztucznych
Tuńczyk błękitnopłetwy jest tak wysoko ceniony ze względu na walory smakowe, że grozi mu wyginięcie z powodu intensywnego i często nielegalnego połowu. Europejski projekt badawczy
W niektórych krajach używanie komputera prowadzi do więzienia. Iran wydaje na Internautów kary śmierci. Władze Arabii Saudyjskiej nakładają wysokie mandaty za publikacje w sieci treści
Przeważnie szara. Prostokątna. Najczęściej używana w budownictwie. Cegła - jak się okazuje - niezwykła być może. Cegła może też mieć e-wersję i przeobrażać się pro forma.
Zakończenie XIX Światowego Forum Mediów Polonijnych z udziałem Grażyny Anny Sztark - wicemarszałka Senatu RP, odbyło się w Połczynie
© 2012 Portal Aktywnych Europejczyków
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
Design by Mamboteam.com | Powered by Mambobanner.de