| Cała Europa traci pracę |
|
|
|
| Poniedziałek, 06 Kwietnia 2009 08:53 |
|
Z danych ogłoszonych wczoraj przez Eurostat wynika, że stopa bezrobocia w strefie euro wzrosła w lutym do 8,5 proc. z 8,3 proc. w styczniu. Oznacza to, że w ciągu roku zwiększyła się ona o 1,3 pkt proc. W całej Unii Europejskiej dane mówią o 7,9 proc. ludzi bez pracy wobec 7,7 proc. w styczniu i 6,8 proc. w lutym 2008 roku. W sumie po pierwszych dwóch miesiącach roku zatrudnienia nie miało aż 19,2 mln Europejczyków, z czego aż 13,5 mln mieszka w strefie euro. Z danych Eurostatu wynika, że tylko w lutym unijne firmy zredukowały zatrudnienie o 478 tys. W krajach posługujących się wspólną walutą rzesze bezrobotnych powiększyły się o 319 tys. osób. W ciągu ostatniego roku pracę straciło w Unii 3 mln ludzi, a w 16 krajach strefy walutowej 2,1 mln. Ogromny problem z bezrobotnymi zaczynają mieć Hiszpanie - tam już 15,5 proc. czynnych zawodowo nie ma zajęcia. W porównaniu z lutym ubiegłego roku stopa bezrobocia wzrosła o 6,2 pkt proc. Arkadiusz Krześniak z Deutsche Banku wyjaśnia, że Hiszpania, tak jak Irlandia, cierpi na skutek przegrzania gospodarki. - Tam też deficyty na rachunkach obrotów bieżących są najwyższe - wyjaśnia ekonomista. Podobnie sytuacja wygląda w krajach nadbałtyckich. W ciągu roku na Łotwie bezrobocie zwiększyło się z 6,1 do 14,4 proc., jeszcze gorsze statystyki notują Litwini, gdzie rok temu bez pracy było zaledwie 4,4 proc. ludzi, a dziś ten odsetek wynosi 13,7 proc. Powodów do narzekań nie mają natomiast Holendrzy - tam bezrobocie jest najniższe i wynosi 2,7 proc. Krześniak szacuje, że sytuacja w Europie będzie się pogarszać. Pod koniec roku w strefie euro stopa bezrobocia wzrośnie do 10 proc. Polska - z bezrobociem na poziomie 7,4 proc. - jest w połowie stawki. Warto jednak zauważyć, że rok temu sytuacja na rynku pracy była u nas gorsza - pracy nie miało 7,6 proc. ludzi. W ciągu całego 2008 roku stopa bezrobocia malała, aby gwałtownie podskoczyć z początkiem tego roku. Jarosław Janecki z Societe Generale podkreśla, że dane Eurostatu dotyczące Polski potwierdzają trendy, które obserwujemy, analizując dane GUS. - Zastanawiam się, na ile w tej sytuacji realne są prognozy naszego Ministerstwa Pracy, które uważa, że pod koniec roku bez pracy będzie 13 - 14 proc. Polaków, licząc metodologią GUS - mówi ekonomista. - Mam nadzieję, że wtorkowe porozumienie pracodawców i związków zawodowych i 13-punktowy plan zapobiegania zwolnieniom w firmach przyniesie oczekiwane rezultaty i poprawi sytuację na rynku. Złe dane zza oceanuW Stanach Zjednoczonych zlikwidowano w marcu 742 tys. miejsc pracy - o 36 tys. więcej niż w lutym. Doniesienia ADP Employer Services zaskoczyły ekonomistów, którzy szacowali, że pracę straci nie więcej niż 655 tys. Amerykanów. Raport publikuje wyłącznie dane pochodzące z sektora prywatnego - rzeczywista liczba nowych bezrobotnych może być więc dużo większa. Po lutym stopa bezrobocia w USA wynosiła już 8,1 proc. - tym samym wróciła do poziomu sprzed 25 lat. Od grudnia 2007 roku pracę straciło już 4,4 mln Amerykanów, z czego połowa od listopada 2008 roku. Jest to wynik drastycznego spadku PKB - Departament Handlu podał, że w IV kwartale 2008 roku PKB spadł o 6,2 proc. rok do roku - najwięcej od 27 lat. -eg Eurostat a GUSWedług GUS bez pracy jest dziś nie 7,4 proc., ale 10,9 proc. Polaków w wieku produkcyjnym. Wyższy wskaźnik wynika m.in. z tego, że GUS bierze pod uwagę również osoby zupełnie niezainteresowane znalezieniem pracy. Z kolei Eurostat za bezrobotnych uznaje tylko tych, którzy aktywnie pracy poszukują i są gotowi natychmiast ją podjąć, a do pracujących zalicza również osoby zatrudnione na czarno.
Artykuł Elżbiety Głapiak został opublikowany na stronie www.rp.pl |









Bezrobocie w Polsce jest jednym z niższych w Europie. Mierzone unijną metodą sięga 7,4 proc. Średnia w strefie euro to 8,5 proc.





