| Ekologiczny plastik z rzeźni |
|
|
|
| Środa, 11 Stycznia 2012 07:24 |
|
Mimo, iż założenia projektu ANIMPOL brzmią niewiarygodnie, jego powodzenie nie tylko zredukowałoby naszą zależność od ropy, ale również powstrzymało degradację środowiska oraz uplasowało Unię Europejską w czołówce dynamicznie rozwijającego się przemysłu produkcji bioplastiku. Obecnie, większość odpadów z rzeźni i z zakładów utylizacji zwierząt jest spalana, co oznacza, że niektóre potencjalnie bardzo użyteczne substancje chemiczne, ulatniają się wraz z dymem. Naukowcy pracujący nad projektem ANIMPOL, chcą przede wszystkim wykorzystać lipidy złożone i bogate w węgiel cząsteczki polimerów, znajdujące się w tych odpadach. Rocznie, w całej Europie, przemysł rzeźniczy produkuje pół miliona ton lipidów. Przewodniczący projektu ANIMPOL dr Martin Koller z Uniwersytetu w Graz, w Austrii, podkreśla fakt, że natura daje nam polimery za darmo. Dlaczego je więc spalamy? Wkrótce biotechnologia przemysłowa znajdzie się w centrum innowacyjnych procesów przemysłowych, chociażby ze względu na potencjał w zakresie redukcji wysokich stężeń toksycznych rozpuszczalników, które są niezbędne w obecnym, konwencjonalnym pozyskiwaniu bioplastików. Dr Koller stwierdza, że żyjemy w tzw. „wieku plastiku". W ubiegłym roku, bazując na paliwach kopalnych, wyprodukowano globalnie 250 milionów ton plastiku. Ta sytuacja uzależnia tysiące przedsiębiorstw od wahań cen ropy, prowadzi do szybszego wyczerpania zasobów naturalnych i powoduje problemy związane z utylizacją plastiku. „Wszyscy eksperci są zgodni co do faktu, iż w przyszłości wzrośnie znaczenie biopolimerów" - mówi dr Koller. „Należy zatem zadać pytanie czy chcemy je importować spoza Europy". W ostatnich latach naukowcy z Azji i Ameryki Południowej poczynili znaczne postępy w badaniach nad biopolimerami pozyskiwanymi z surowców dostępnych na tamtych kontynentach. Rozpoczęty w styczniu 2010 roku projekt ANIMPOL polega na ogólnoeuropejskiej współpracy pomiędzy ośrodkami akademickimi i partnerami przemysłowymi w siedmiu krajach. Jednym z jego głównych celów jest stworzenie zakładu produkcyjnego, który wykorzystując wspólnie opracowane procesy, będzie wytwarzać bioplastik z odpadów pochodzenia zwierzęcego. Projekt, który polega również na zbadaniu, w jaki sposób odpady zwierzęce mogą być efektywniej wykorzystywane jako biopaliwo, został częściowo sfinansowany przez Unię Europejską uzyskując 3 miliony euro dotacji.
Szczegóły dotyczące projektu: http://www.animpol.tugraz.at/englisch/eng_home.htm Źródło: KE |









W najbliższej przyszłości plastik może pochodzić z nietypowego źródła - z odpadów z rzeźni. Europejscy naukowcy rozwijają nowe technologie produkcji biodegradowalnych tworzyw sztucznych z odpadów pochodzenia zwierzęcego, bez wykorzystania paliw kopalnych.






