| Przesunięcie czasowe |
|
|
|
| Środa, 10 Czerwca 2009 11:52 | ||
Sztuka współczesna bazuje na emocjach - usilnie je wywołując. Nakłania do refleksji, zachęca do twórczej interpretacji licznych fantasmagorii artystycznych. Polska sztuka powojenna koncentrowała się głównie wokół martwej natury, pejzaży, portretów charakterystycznych dla socrealizmu i abstrakcji. W ówczesnej dobie czerpania inspiracji z surrealizmu, prym w dziale sztuki współczesnej wiedzie malarstwo metafizyczne (Z. Beksiński, H. Wańka), abstrakcja geometryczna (S. Gierowski, R. Winiarski), strukturalizm dążący do analizy budowy świata (A. Kobzdej, B. Kierzkowski) oraz nurt fotorealizmu (Ł. Korolkiewicz, A. Sadowski). Mimo wyjątkowości artystów współczesnych, na uwagę zasługuje twórca, wyłamujący się z wszelkich schematów - Władysław Hasior. Jego dorobek należy do jednych z bardziej intrygujących dokonań dzisiejszej sztuki europejskiej i choć ma swoich wiernych odbiorców, nie wszyscy podzielają ten zachwyt.
Sztuka współczesna wzbudza antynomiczne reakcje - od zachwytu i tkliwości po obrzydzenie i ostracyzm. Oczywiście nie musimy martwić się o rodzimych animatorów. Nawet najbardziej kontrowersyjne ekspozycje od razu podlegają cenzurze społecznej i niepochlebnym komentarzom ze strony krytyków oraz mediów. Wiąże się to ze śmiercią artystyczną danego prowokatora (np. odważna wystawa Doroty Nieznalskiej w Galerii Wyspa), ponieważ jego prace godzą w obyczajowość i uczucia odbiorców. Taki stan rzeczy zadziwia zwłaszcza, że w tworzenie sztuki niejako wpisana jest demitologizacja poprzez przekraczanie granic wyobraźni. Dając upust jej oryginalnej inwencji, artysta zachęca adresata do dystansu względem siebie i otaczającej go rzeczywistości.
Jeszcze długo nikt z naszych rodaków nie odważy się na przełamanie tabu w stylu, w jakim uczynił to niemiecki plastynator dr Gunther von Hagens, wystawiając w Berlinie eksponaty spreparowanych ludzkich zwłok w niedwuznacznej pozie. Mimo iż tego typu podejście do sztuki i ludzkiego ciała szokuje opinię publiczną, a także polityków i proku-raturę, to wystawy „doktora śmierci" cieszą się ogromną popularnością. Łącznie na całym świecie eksponaty obejrzało już około 30 mln(!) osób. Z czego prawie 90% zwiedzających oceniało wystawę pozytywnie. Na sztukę współczesną składają się liczne kombinacje od konceptualizmu (R. Opałka), figuratywizmu (F. Bacon) po environment (W. Fangor), asamblaż (P. Picasso), happening (A. Kaprow) i performance (N. J. Paik), a także wiele innych kierunków. Prace artystyczne zadziwiają, szokują, wywołują zadumę, czasem przerażenie i dezorientację. Stają się szansą dla indywidualności, kreatywności i możliwości wypowiedzenia ukrytych myśli, urzeczywistnienia wizji. Krytyczną granicą oceny, jest wyczucie smaku i gustu jej konsumentów. Awangardy współczesnej nie musimy rozumieć, możemy nawet pozostawać sceptyczni wobec jej walorów estetycznych, poddając w wątpliwość jej sens. „Przesunięcie czasowe", towarzyszyło sztuce od jej początków. Takie postrzeganie jest dozwoloną, a cza-sem konieczną alternatywą do zatomizowania danego przekazu, by zyskał uznanie, estymę i poklask, wpisując się w nurt sztuki swojej epoki. Przesunięcie czasowe jest także swoistym filtrem dla tandety i zwykłego blamażu. Ważne jest jednak, aby krytykę sztuki współczesnej nie pozostawiać w kompetencjach prokuratury, Świętej Inkwizycji, czy domorosłych moralistów. To pozwoli trwać sztuce i doczekać momentu, gdy znajdzie swoją wierną, masową i ponadczasową publiczność.
Milena Kołodziej
|

















