Sobota, 19 Maja 2012
Bezpłodny parlament PDF Drukuj Email
Czwartek, 25 Czerwca 2009 08:30

„Polak potrafi! Zadziwiona Europa - cudów dokonują ręce robotnika oraz chłopa.." W tym tonie wiersze płodziła socrealistyczna propaganda, ale czy w dobie obecnych przemian społeczno - ekonomicznych, te słowa nie brzmiałyby poza drobną modyfikacją, równie prawdziwie? Ręce zamieńmy na mosznę i macicę, a robotnika i chłopa na surogatkę i reproduktora. Europa będzie równie zadziwiona, gdyż podczas toczących się przepychanek ideologiczno - politycznych nad sztucznym zapłodnieniem, tuż pod nosem dyskutantów rozwija się w najlepsze płodzenie/donoszenie dziecka za pieniądze.
W działach ogłoszeń drobnych coraz częściej możemy napotkać na anonse panów i pań, którzy za niebagatelną sumkę, uszczęśliwią nas potomkiem.


Matki zastępcze świadczą swą dziewięciomiesięczną usługę za 130tys zł wzwyż. Stanowią niejako inkubator dla zarodka pozyskanego z komórek rodziców przy pomocy metody in vitro. Klientkami są kobiety, które z przyczyn od siebie niezależnych, nie donosiłby ciąży. Wynajem żeńskiego układu rozrodczego jest w Polsce legalne, ale nieuregulowane prawnie. Kobieta, jako matka biologiczna tuż po porodzie zrzeka się swych praw rodzicielskich na rzecz rodziców adopcyjnych.
Ogłoszenia panów oprócz opisu aparycji, grupy krwi oraz rekomendacji, zawierają nierzadko portfolio z ich dotychczasowymi osiągnięciami. Niektórzy mężczyźni nie zapominając o własnych potrzebach, dokonują selekcji pań, którym użyczą swoje cenne nasienie. Potencjalna matka nie może być lesbijką, ani singielką, nie musi grzeszyć inteligencją, ale uroda jest mile widziana. Czyżbyśmy mieli do czynienia z podwójną moralnością owych samców? Będąc niejednokrotnie w stałym związku, podejmują czasem kilkumiesięczne odpłatne próby zapłodnienia obcej kobiety. Stała partnerka reproduktora często nie jest świadoma, jakiego rodzaju profesją para się jej wybranek.
Panowie zaznaczają w anonsach, że nie oddają nasienia do probówek, a jedynie za pomocą „wkładu naturalnego". Aby przekonać do siebie potencjalnych nabywców, deklarują gotowość do podpisania umowy cywilno - prawnej, zrzekając się tym samym jakichkolwiek praw do dziecka. Jednak wśród amatorów męskiej prostytucji są też tacy, którzy chcą biernie uczestniczyć w życiu latorośli jako przyjaciel rodziny lub wujek.
Taryfikator panów zamyka się w 10tys zł. Bank spermy zaoferowałby dawcy, co najwyżej 500. Oczywiście, jak w przypadku cór Koryntu, nie zawsze posiadają aktualne karty zdrowia. Nie wiemy, czy zostali przebadani pod kątem błędów genetycznych i przebytych chorób wenerycznych. Nie dowiemy się czy w rodzinie były przypadki chorób umysłowych, a także czy przechwałki o wysokim ilorazie IQ są faktyczne i co najważniejsze, czy oferent jest w ogóle płodny.

 

 

 

Przyjrzyjmy się teraz działalności surogatek. Panie użyczające swój brzuch na okres dziewięciu miesięcy, są równie niepewną inwestycją. Sytuacja prawna w obydwu przypadkach, jest dla ludzi spragnionych rodzicielstwa z góry przegrana. Według polskich przepisów, to kobieta widniejąca na akcie urodzenia ma prawo do dziecka. Natomiast  w przypadku ustalenia ojcostwa bierze się pod uwagę ofiarodawcę nasienia.
Problem surogatek już dawno rozwiązano w USA. W większości Stanów wynajem matek zastępczych jest uregulowane prawnie. Podobnie sytuacja wygląda w Grecji, Wielkiej Brytanii, Rosji, a od 2002 r. w Indiach. W Polsce ograniczono się do uznania procederu za nieetyczny i tym samym dano ciche przyzwolenie na rozwój kolejnej gałęzi czarnego rynku.

Nieco inaczej jest w przypadku zabiegów in vitro. Dyskusja trwa i rozwija się od kilku miesięcy. Jedyne co przez ten czas udało się osiągnąć, to zastąpienie wątpliwego projektu posła Gowina, kolejną kontrowersyjną inicjatywą ustawodawczą posła Piechy. Ten ostatni uważa zabiegi in vitro za narzędzie diabła i jest za całkowitym zakazem stosowania tej metody leczenia bezpłodności. Niestety, tak duszna atmosfera nie sprzyja planom częściowej refundacji zabiegów ze strony państwa.

 

 

 

 

 

W Danii, Słowenii, Czechach, Francji, Niemczech i na Węgrzech, refunduje się trzy do czterech cykli zapłodnienia. Świat muzułmański również dofinansowuje zabiegi. A Polska? U nas naukowe metody zawsze możemy zastąpić podziemnym rynkiem albo wycieczkami krajoznawczymi. Tak jak w przypadku aborcji.
Wysiłek ustawodawców okazuje się być jednako bezpłodny w obliczu przedsiębiorczości Polaków.
Poseł Bolesław Piecha, który w ramach ekspiacji za odebrane życie nienarodzonym płodom, stara się wprowadzić do obowiązującego prawa kanony wiary kościoła katolickiego. A parlament zamiast angażować się w przyspieszenie procedury adopcyjnej dzieci, będzie zajmował się planowaniem skomplikowanej i zawiłej adopcji zamrożonych nadliczbowych zarodków.
Nie trzeba specjalnie zastanawiać się jakie to będzie miało konsekwencje dla już obciążonych sądów opiekuńczych. A co w przydatku, gdy zaadoptowany embrion po odmrożeniu okaże się obumarły?
Równie nonszalanckie, co pomysł pana Piecha jest przyrównanie metody in vitro do aborcji. Liczni demagodzy, którzy z niewiadomych przyczyn uzurpują sobie prawo do bycia decydentami w kwestiach intymnych innych ludzi, potykają się o własną niekonsekwencję. Skoro naturalne obumieranie zarodków według nich jest zabójstwem, to powinni uznać samobójczy akt apoptozy zachodzący wewnątrz kobiety, a także polucje nocne mężczyzn lub ejakulację pozamaciczną, za co najmniej wykroczenie i obciążyć całą populację poczuciem winy za nienarodzonych..
Może zatem nie iść w zaparte, a jednak podążyć śladami niektórych państw członkowskich UE i uprawomocnić metodę in vitro, tak aby zyskała ochronę prawną.
Jednak dopóki parlament polski będzie miał w swoich ławach posłów, którym bliższe są rozważania religijno - etyczne, niż rozwiązanie rzeczywistego problemu, dopóty będziemy mieć wrażenie, że żyjemy w kraju Barei. Tylko tło uległo pewnemu przemodelowaniu, ale jedno jest niezmienne: absurd goni absurd. Jednak wybory za pasem, więc zawsze jest jakaś alternatywa.

Milena Kołodziej

Podyskusuj na Forum

 
Czytaj

Umowa międzynarodowa ACTA pojawiła się nagle, jakby znikąd. Rząd oznajmił jej istnienie zaraz przed podpisaniem dokumentu. Dopiero wówczas większa część społeczeństwa dowiedziała
Mimo, iż przetrwały pożary, inwazje insektów i wycinkę, europejskie lasy stają obecnie przed największym wyzwaniem - zmianami klimatycznymi. Zaburzone normy pogodowe mogą intensyfikować
W najbliższej przyszłości plastik może pochodzić z nietypowego źródła - z odpadów z rzeźni. Europejscy naukowcy rozwijają nowe technologie produkcji biodegradowalnych tworzyw sztucznych
Tuńczyk błękitnopłetwy jest tak wysoko ceniony ze względu na walory smakowe, że grozi mu wyginięcie z powodu intensywnego i często nielegalnego połowu. Europejski projekt badawczy
W niektórych krajach używanie komputera prowadzi do więzienia. Iran wydaje na Internautów kary śmierci. Władze Arabii Saudyjskiej nakładają wysokie mandaty za publikacje w sieci treści
Przeważnie szara. Prostokątna. Najczęściej używana w budownictwie. Cegła - jak się okazuje - niezwykła być może. Cegła może też mieć e-wersję i przeobrażać się pro forma.
Zakończenie XIX Światowego Forum Mediów Polonijnych z udziałem Grażyny Anny Sztark - wicemarszałka Senatu RP, odbyło się w Połczynie
© 2012 Portal Aktywnych Europejczyków
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
Design by Mamboteam.com | Powered by Mambobanner.de